
Powrót do wszystkich cytatów
Batman - Początek
Jim Gordon: Komisarz Loeb zmobilizował oddział do zadań specjalnych by Cię złapać. Uważa, że jesteś niebezpieczny.
Batman: A Ty, co myślisz?
Jim Gordon: Myślę, że próbujesz pomóc.
[Batman znika]
Jim Gordon: Ale już nie raz się myliłem...
[ostatnie słowa]
Jim Gordon: A co z eskalacją?
Bruce Wayne: Eskalacją?
Jim Gordon: My dostajemy broń półautomatyczną, oni automatyczną. My dostajemy kamizelki kewlarowe, oni kule mogące je przebić. A Ty nosisz maskę. A na przykład ten koleś... Napad z bronią w ręku, podwójne zabójstwo... lubi się popisywać, tak jak Ty... zostawia wizytówkę.
[Gordon wręcza Batmanowi torebkę z dowodem - kartą do gry]
Bruce Wayne: [Batman odwraca kartę by ujawnić, że jest to Joker] Zajmę się tym.
Jim Gordon: [Batman chce odejść] Nigdy Ci nie podziękowałem.
Bruce Wayne: I nigdy nie będziesz musiał.
Lt. James Gordon: [próbując uciec ze slumsów] Pójdę po mój samochód.
Batman: Przyprowadziłem swój.
Lt. James Gordon: [Ze sterty śmieci wyjeżdża Batmobil] Muszę sobie taki sprawić.
Flass: [biorąc łapówkę] Nie chcesz spróbować? Wciąż cię o to pytam, bo może któregoś dnia zmądrzejesz.
Jim Gordon: Nie ma w tym nic mądrego, Flass.
Flass: Cóż, jeśli nie spróbujesz... zaczyna nas to niepokoić.
Jim Gordon: Nie jestem zdrajcą! Zresztą, miasto jest tak przesiąknięte korupcją, że i tak nie ma komu pozostać wiernym.








