Powrót do wszystkich cytatów

Piąty element

Zorg: Ta skrzynia jest pusta.
[przenosimy się do rozmowy między Corneliusem a Leeloo, która się śmieje]
Ksiądz Vito Cornelius: Jak to, pusta?
[z powrotem rozmowa między Zorgiem a Aknotem]
Zorg: Pusta. Przeciwieństwo do pełna. Ta skrzynia powinna być pełna! Czy ktoś mi to wytłumaczy?
Leeloo[wracamy do Leeloo, tłumaczącej coś w boskim języku]
Ksiądz Vito Cornelius: Strażnicy... przekazali kamienie... komuś komu mogli zaufać... kto-kto poleciał inną trasą... ona ma skontaktować się z tą osobą... w hotelu... a teraz szuka adresu. Proste.
Leeloo:[pokazując monitor komputera] Punkt.
David: To-to planeta Fhloston, w Konstelacji Anioła.
Ksiądz Vito Cornelius: Jesteśmy uratowani.
[z powrotem do Zorga i Aknota]
Zorg: Mam przerąbane.

Co za wstrętna gęba! Wcale do ciebie nie pasuje. Zmień ją.

Nie lubię wojowników. Wolno myślą. Zero subtelności... Co gorsza, walczą o przegraną sprawę. O honor! Zabił miliony ludzi i nie ocalił ani jednego. Ale za to lubię zabójców. Z krwi i kości, zimnokrwistych, metodycznych i dokładnych. Prawdziwy zabójca, biorąc ZFI, spytałby natychmiast o czerwony guzik u spodu...

Jestem odrobinę rozczarowany. A jeśli czegoś nie lubię, to właśnie rozczarowań